To już pewne – Jan Urban nie poprowadzi Górnika Zabrze do końca sezonu 2024/25. Klub oficjalnie rozstał się z 62-letnim szkoleniowcem, który jeszcze do czerwca miał ważną umowę. Decyzja zapadła wcześniej – Górnik postanowił uprzedzić ruch, który i tak wisiał w powietrzu.
Dla Urbana to drugi rozdział zakończony przy Roosevelta. Poprzednim razem żegnał się z klubem w czerwcu 2022 roku, tylko po to, by wrócić po niecałym roku – w marcu 2023.
Bilans Urbana? Solidny, ale nie wystarczył
Łącznie w dwóch podejściach Urban poprowadził Górnika w 113 meczach, notując 51 zwycięstw, 22 remisy i 40 porażek. W ostatnich miesiącach zespół prezentował się nierówno – przeplatał dobre występy z niepokojącymi wpadkami. Szczególnie bolesne były trzy ostatnie przegrane, które najwyraźniej przelały czarę goryczy.
Choć zabrzanie w tych meczach często byli lepsi piłkarsko, wyników zabrakło. 40 punktów zdobytych do tej pory gwarantuje im bezpieczne utrzymanie, ale też zamyka drogę do wyższych lokat.
Gierczak przejmuje stery do końca sezonu
Jak informuje Tomasz Włodarczyk z „Meczyków”, do końca obecnych rozgrywek drużynę poprowadzi Piotr Gierczak, dotychczasowy asystent, a wcześniej trener rezerw. To układ tymczasowy, ale zarząd chce sprawdzić, jak zespół zareaguje na świeżą twarz na ławce trenerskiej.
Dla Gierczaka to szansa, by udowodnić swoją wartość – nie tylko jako człowiek z klubu, ale jako kandydat do dłuższej współpracy.
Urban na rynku. Czas na Legię?
Choć przygoda z Górnikiem dobiegła końca, Jan Urban nie powinien długo pozostawać bez pracy. 62-latek to doświadczony trener z renomą, a ostatnio media łączyły go z Legią Warszawa, gdzie funkcję dyrektora sportowego ponownie objął Michał Żewłakow – dobrze znający Urbana z wcześniejszych wspólnych lat.
Czy czeka nas wielki powrót na Łazienkowską? Czas pokaże, ale jedno jest pewne – nazwisko Urbana wciąż budzi szacunek na trenerskiej karuzeli.


Brak komentarzy