Alphonso Davies podjął decyzję, która zaskoczyła wielu kibiców – 24-letni lewy obrońca zdecydował się przedłużyć kontrakt z Bayernem Monachium aż do 2030 roku. Choć jeszcze do stycznia jego przyszłość w bawarskim klubie stała pod znakiem zapytania, to finalnie Kanadyjczyk postawił na kontynuację kariery w Niemczech.
Agent Daviesa: “Real był jedną z opcji”
Nedal Huoseh, agent piłkarza, w rozmowie z mediami przyznał, że rozmowy z Bayernem były trudne i długotrwałe. Trwały blisko dwa lata, a w ich trakcie rozważano przenosiny Kanadyjczyka do innych czołowych klubów. Jednym z głównych kandydatów był Real Madryt.
– Negocjowaliśmy z kilkoma europejskimi klubami, w tym z Realem Madryt. Rozmowy trwały jeszcze w styczniu. Ostatecznie jednak Alphonso musiał podjąć decyzję zgodną z tym, co czuje. Jeśli zawodnik nie jest przekonany do zmiany, nie zagra najlepiej – wyjaśnił Huoseh.
Kompany zmienia wszystko
Decydującym czynnikiem okazała się postawa Vincenta Kompany’ego, który objął stery Bayernu. Według agenta, nowy trener odegrał kluczową rolę w zatrzymaniu Daviesa.
– Spotkanie z Kompanym było kluczowe. Jako trener bardzo chciał zatrzymać Alphonso i jasno pokazał, jak ważną rolę widzi dla niego w swoim systemie. To nietypowe, by trener tak mocno angażował się w rozmowy z agentem. Jednak tym razem tak się stało i to zrobiło różnicę – zaznaczył Huoseh.
Real przegrał bitwę o Daviesa
Real Madryt, mimo prób, nie zdołał przekonać Daviesa do przeprowadzki na Santiago Bernabéu. Również inne projekty – choć interesujące – przegrały w zestawieniu z nową wizją Bayernu.
Dla klubu z Monachium to nie tylko sportowy sukces, ale także wyraźny sygnał dla rywali, że projekt Kompany’ego ma siłę, by zatrzymać nawet tych zawodników, którzy mieli okazję odejść do największych klubów świata. Alphonso Davies postanowił zostać i udowodnić swoją wartość w barwach Bayernu – klubu, który wciąż widzi w nim kluczowego zawodnika na przyszłość.


Brak komentarzy