Ancelotti zaczyna misję z Canarinhos bez Neymara

17
Ancelotti

Ancelotti


Carlo Ancelotti oficjalnie rozpoczął nowy etap swojej trenerskiej kariery. Po wzruszającym pożegnaniu z Realem Madryt, gdzie w ostatnim meczu jego zespół pokonał Real Sociedad 2:0, „Carletto” stanął przed kolejnym wyzwaniem – odbudową potęgi reprezentacji Brazylii. Cel jest jasny: triumf na mistrzostwach świata w 2026 roku, które odbędą się w Kanadzie, Meksyku i Stanach Zjednoczonych.

Pierwsze powołania – bez największej gwiazdy

Włoski szkoleniowiec ogłosił swoją pierwszą listę powołanych na mecze eliminacyjne z Ekwadorem i Paragwajem. W składzie nie brakuje wielkich nazwisk – są Raphinha, Vinicius Junior, Rodrygo. Ale zabrakło jednego nazwiska, które od lat elektryzuje kibiców – Neymara.

Choć gwiazdor po długiej przerwie wrócił do gry w barwach Santosu i deklaruje chęć powrotu do reprezentacji, tym razem musi obejść się smakiem. Ancelotti nie ukrywa, że decyzja podyktowana jest względami zdrowotnymi i długofalowym planem.

– Mamy wielu graczy wracających po kontuzjach. Neymar jest jednym z nich. Rozmawiałem z nim szczerze – powiedział trener. – Wrócił do Brazylii, by być bliżej kadry, przygotować się do mundialu. Jesteśmy w kontakcie, wierzę, że jego czas jeszcze nadejdzie.

Powrót lidera środka pola

Po krótkiej nieobecności w kadrze, do zespołu wraca Casemiro. Pomocnik Manchesteru United ponownie znalazł się w dobrej formie i z miejsca wskoczył do planów nowego selekcjonera.

– Reprezentacja potrzebuje ludzi z charakterem, liderów. Casemiro jest jednym z nich – ocenił Ancelotti. – Dzisiejszy futbol to nie tylko technika, ale i mentalność. Chcemy budować drużynę gotową do poświęceń.

Cel: Złoto po 24 latach

Ancelotti doskonale wie, na co się pisze. Brazylijczycy są głodni sukcesu – ostatni raz świętowali mistrzostwo świata w 2002 roku. Oczekiwania są ogromne, a margines błędu minimalny.

– Brazylia chce mistrzostwa, ja też tego chcę. To moja misja – podsumował Włoch.

Canarinhos pod wodzą Ancelottiego rozpoczynają marsz po marzenia. Bez Neymara, ale z wiarą w nową erę.

Grzegorz ŻabaAuthor posts

Avatar for Grzegorz Żaba

Grzegorz Żaba doświadczony i ceniony dziennikarz sportow, specjalizujący się w piłce nożnej, z naciskiem na Premier League. Fascynacja futbolem towarzyszyła mu od najmłodszych lat. Grzegorz nadal mieszka w Londynie, gdzie kiedy nie pisze o Premier League, spędza czas na lokalnych stadionach, podtrzymując swoją niewyczerpaną miłość do piłki nożnej.

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *