Wirtz na celowniku Guardioli! Bayern traci przewagę

22
Wirtz

Wirtz


Wydawało się, że przejście Floriana Wirtza do Bayernu Monachium to już tylko kwestia dni. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazywały, że młody lider Bayeru Leverkusen zasili szeregi „Die Roten”. Tymczasem piłkarski świat obiegła wiadomość, która może całkowicie zmienić kierunek tej transferowej sagi.

Manchester City w grze! Guardiola rusza po następcę De Bruyne

Jak donosi niemiecki Bild, Manchester City wcale nie zrezygnował z walki o podpis Wirtza. Pep Guardiola ma widzieć w reprezentancie Niemiec idealnego następcę Kevina De Bruyne. Hiszpański szkoleniowiec nie zamierza czekać — według informacji dziennika, we wtorek rodzina zawodnika udała się do Anglii na rozmowy z trenerem „The Citizens”.

Po powrocie ojciec piłkarza unikał komentarzy, co tylko dolało oliwy do ognia. W kuluarach mówi się, że City złożyło już oficjalną ofertę, choć jej dokładna wartość nie została ujawniona. Mówi się jednak, że propozycja może być niższa niż oczekiwane 150 milionów euro.

Statystyki mówią same za siebie

22-letni Wirtz ma za sobą fantastyczny sezon. W barwach Bayeru Leverkusen rozegrał 44 spotkania, w których zdobył 16 bramek i zaliczył 15 asyst. Jego wpływ na grę „Aptekarzy” jest nie do przecenienia. Od momentu debiutu w 2020 roku, ofensywny pomocnik nieustannie udowadnia, że jest jednym z największych talentów swojego pokolenia.

Co dalej z przyszłością gwiazdy Bayeru?

Choć Bayern Monachium pozostaje w grze, to pojawienie się Manchesteru City na ostatniej prostej może diametralnie zmienić układ sił. Transferowy wyścig o Wirtza właśnie nabrał tempa — a jego finał wciąż pozostaje wielką niewiadomą.

Czy Wirtz wybierze powrót do ojczyzny w barwach giganta z Bawarii, czy też skusi się na Premier League i współpracę z Guardiolą? Odpowiedź poznamy już latem.

Grzegorz ŻabaAuthor posts

Avatar for Grzegorz Żaba

Grzegorz Żaba doświadczony i ceniony dziennikarz sportow, specjalizujący się w piłce nożnej, z naciskiem na Premier League. Fascynacja futbolem towarzyszyła mu od najmłodszych lat. Grzegorz nadal mieszka w Londynie, gdzie kiedy nie pisze o Premier League, spędza czas na lokalnych stadionach, podtrzymując swoją niewyczerpaną miłość do piłki nożnej.

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *