Marcin Bułka, aktualnie zawodnik NEOM SC w Arabii Saudyjskiej, otworzył się na temat relacji z selekcjonerem reprezentacji Polski, Janem Urbanem. W rozmowie na antenie Kanału Sportowego przyznał, że pewne działania trenera mocno go rozczarowały i wpłynęły na jego postrzeganie sytuacji w kadrze.
Bułka o grze w Arabii Saudyjskiej: „Nie zapomniałem, jak się broni”
26-letni bramkarz przyznał, że jego transfer do Arabii Saudyjskiej znacząco utrudnił mu drogę do reprezentacji, choć sam uważa, że wciąż powinien być w kręgu powołań.
– Grając regularnie i będąc w formie, nie wydaje mi się, by występy w Arabii Saudyjskiej mnie wykluczały. Ostatni raz zagrałem w kadrze w czerwcu z Mołdawią – grałem dobrze. W innych krajach zawodnicy z takich lig też dostają szanse. Nie jesteśmy aż taką potęgą, by z góry skreślać kogoś z powodu miejsca gry – podkreślił Bułka w rozmowie.
„Szkoda, że Jan Urban zadzwonił tak późno”
Golkiper zdradził też kulisy rozmów z trenerem Urbanem. Jak przyznał, kontakt ze szkoleniowcem nastąpił dopiero po jego operacji.
– Najbardziej mnie zabolało to, że zostałem potraktowany na zasadzie: „niech się domyśla”. Wolałbym, żeby ktoś powiedział mi to wprost. W Polsce często brakuje tej otwartości – mówił Bułka.
Według jego relacji, trener zadzwonił do niego dwa dni po zabiegu i zasugerował, że być może popełnił błąd. – Szkoda, że ten telefon nie pojawił się wcześniej – dodał bramkarz.
Krótka rozmowa, długie refleksje
Choć rozmowa z selekcjonerem była krótka, Bułka przyznaje, że docenia sam fakt kontaktu. – Koniec końców trener zadzwonił i mogliśmy chwilę porozmawiać – zakończył zawodnik.
Marcin Bułka w reprezentacji Polski
Dotychczas Marcin Bułka rozegrał pięć meczów w seniorskiej kadrze, wszystkie za kadencji Michała Probierza. Obecnie wraca do zdrowia po kontuzji i liczy, że w przyszłości ponownie dostanie szansę na grę z orłem na piersi.


Brak komentarzy