Osimhen na wylocie z Neapolu. Juventus prowadzi wyścig

24
Osimhen

Osimhen


Victor Osimhen znów na ustach piłkarskiej Europy. Jak donosi dobrze poinformowany turecki dziennikarz Yagiz Sabuncuoglu ze Sports Digitale, to Juventus jest obecnie głównym kandydatem do ściągnięcia nigeryjskiego snajpera. Szykuje się transferowy hit, który może wstrząsnąć włoską Serie A.

Conte postawił krzyżyk, Galatasaray dało drugie życie

Napoli nie widziało już miejsca dla Osimhena w drużynie prowadzonej przez Antonio Contego. Jesienią zeszłego roku podjęto decyzję o wypożyczeniu 26-latka do Galatasaray, gdzie napastnik błyskawicznie odzyskał formę i zaufanie kibiców. W barwach tureckiego giganta Osimhen błyszczy: 35 spotkań, 30 bramek i 7 asyst – to liczby, które mówią same za siebie.

Transferowe oblężenie. Osimhen na celowniku gigantów

Forma Nigeryjczyka nie przeszła bez echa. W ostatnich tygodniach jego nazwisko przewijało się w kontekście możliwego transferu do Chelsea, Manchesteru United czy Juventusu. To właśnie „Stara Dama” jest obecnie na pole position. Sabuncuoglu informuje, że Juventus złożył najwyższą ofertę ze wszystkich zainteresowanych klubów.

Klauzula nie dla Juve. Trzeba dogadać się z Napoli

Nie wszystko jednak będzie takie proste. W kontrakcie Osimhena znajduje się klauzula odstępnego w wysokości 75 milionów euro, ale obowiązuje ona wyłącznie dla zagranicznych klubów. Juventus musi więc negocjować z Napoli i liczyć na dobrą wolę włodarzy z Neapolu.

Szykują miejsce dla gwiazdy? Vlahović i Milik na wylocie

Wszystko wskazuje na to, że turyńczycy szykują grunt pod nowego lidera ataku. Dusan Vlahović i Arkadiusz Milik mogą pożegnać się z klubem, a wypożyczony z PSG Randal Kolo Muani nie daje gwarancji pozostania na dłużej. Osimhen miałby więc idealne warunki, by stać się centralną postacią ofensywy Juventusu.

Grzegorz ŻabaAuthor posts

Avatar for Grzegorz Żaba

Grzegorz Żaba doświadczony i ceniony dziennikarz sportow, specjalizujący się w piłce nożnej, z naciskiem na Premier League. Fascynacja futbolem towarzyszyła mu od najmłodszych lat. Grzegorz nadal mieszka w Londynie, gdzie kiedy nie pisze o Premier League, spędza czas na lokalnych stadionach, podtrzymując swoją niewyczerpaną miłość do piłki nożnej.

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *